sobota, 4 maja 2013

Mecz i wielkie emocje !

Dzisiaj mecz Borussia Dortmund - Real Madryt. Była już 20:00 a ja dopiero się ubierałam.Wciągnęłam szybko koszulkę z napisem : ''Reus'' i czarne rurki, ruszyłam na stadion. Zajęłam miejsce i czekałam na rozpoczęcie się meczu. Zdecydowanie w meczu prowadził Real. Było 0:0 aż do 83 min. Mecz na szczęście Borussii zakończył się wynikiem 2:0 i to Borussia weszła do finału. Gdy wchodzili do szatni podbiegł do mnie Marco.
-Przegraliśmy jednocześnie wygrywając ! -krzyknął.
-Haha geniusze ! -odparłam.
-A co nie wierzyłaś że wejdziemy ? -oburzył się Reus.
-Oczywiście że wierzyłam -odparłam.
Reus z radości chyba nie wiedział co robi i mnie pocałował, na oczach całego Dortmundu. Zabalowałam z chłopakami i potem to ja nie wiedziałam co robię.
Obudziłam się rano z potwornym bólem głowy, ale to pryszcz, obudziłam się koło Reusa na kanapie i to u mnie w domu.
-Cholera co to ma znaczyć ? -zapytałam.
-Trochę zabalowaliśy wczoraj -skrzywił minę.
Nagle do domu wpadła radosna Catrine.
-Dlaczego mi nie powiedzieliście, że jesteście parą ?! -zapytała entuzjastycznie.
-Bo nie jesteśmy ? -odparłam zdziwiona a ta rzuciła w nas pięcioma innymi gazetami, a na każdej to samo zdjęcie - nasz pocałunek i nagłówek '' Nowa para w futbolu '' albo '' Nowa dziewczyna Marco Reusa ''.
-O cholera -podrapał się po głowie Marco.
-Chyba Cię wczoraj poniosły emocje i nie wiedziałeś co robisz ! -powiedziałam.
-Nie, nie...ja doskonale wiedziałem co robię -odparł.
-To znaczy że...-nie dokończyłam.
-To znaczy, że byłem w pełni świadomy gdy Cię pocałowałem bo chciałem tego -odparł a ja się zarumieniłam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz